

Kamienna cisza
Przeczytaj również relację z premiery "Kamiennej ciszy".
| Rok produkcji: | 2007 |
|---|---|
| Czas trwania | 51' |
| Scenariusz, reżyseria i produkcja: | Krzysztof Kopczyński |
| Zdjęcia: | Jacek Petrycki P.S.C, Hanna Polak |
| Montaż: | Anna Dymek P.S.M. |
| Muzyka: | Krzysztof Knittel, Saba Zuzanna Krasoczko, Ryszard Latecki, Mieczysław Litwiński |
| Dźwięk: | Jarosław Roszyk, Jafar Panahi |
| Kierownik produkcji: | Dorota Rozowska |
| Koprodukcja: | Society Films (USA) Telewizja Polska S.A. |
| Współfinansowanie: | Agencja Scenariuszowa, Polski Instytut Sztuki Filmowej |
| Światowa dystrybucja: | Journeyman Pictures |
25-letnia kobieta posądzona o cudzołóstwo, została zabita w wiosce Spingul w wysokich górach na północy Afganistanu. Informacja, która obiegła cały świat 23 kwietnia 2005 roku, stała się zaczątkiem tej opowieści. Dokument przedstawia historię dwojga kochanków oczami świadków, rekonstruując tragiczne zdarzenie. Autor filmu próbuje odpowiedzieć, co wydarzyło się w dniu śmierci Aminy. Amina została zabita w okolicznościach przytaczanych w różnych wersjach. W śledztwie broni się tezy, że powodem śmierci był atak serca. Główni bohaterowie filmu prezentują całkowicie różne podejścia do zdarzenia. Film pokazuje jak trudno jest zrozumieć osobie z zewnątrz hierarchię wartości Muzułmanina. Świat, w którym nic nie jest bardziej bezwartościowe niż życie ludzkie.
Film "Kamienna cisza" otrzymał w kwietniu 2007 roku nagrodę "Sky is the Limit", przyznaną za produkcję w kategorii "Work in progress" na Międzynarodowym Festiwalu Filmu Dokumentalnego w Chicago. W listopadzie 2007 przyznano filmowi Nagrodę Jury Ekumenicznego na 50. Festiwalu Filmów Dokumentalnych i Animowanych w Lipsku.
Autorem zamieszczonych na stronie zdjęć jest Witold Krassowski.
Poniżej plakat filmu "Kamienna cisza"
O filmie napisali
![]()
Siedem osobistych pytań do Silke Spahr
Kierownika German United DistributorsJak Pani znalazła się w telewizji?
Bocznym wejściem – jako referendarz prawniczy.Jakie pozytywne doświadczenia związane z tą branżą Pani najchętniej wspomina?
Dobre uczucie jak się udało sfinalizować umowę.Co Panią ostatnio złościło?
Że tego lata nie udało mi się ani razu pójść popływać.Najważniejszy film w Pani życiu?
Filmy dokumentalne jak ”Scary Guy” Uli Kicka albo ”Full Metal Village” Cho Sung-Hyunga są dla mnie bardzo ważne, ponieważ życie pisze najciekawsze historie.Jakie wydarzenie w telewizji zrobiło na Pani największe wrażenie?
Emisja wydarzeń z 9/11.Pani rekomendacja telewizyjna?
”Stone Silence” Krzysztofa Kopczyńskiego.Co by Pani chciała zmienić na rynku kina lub telewizji?
Życzyłabym sobie więcej miejsca i o atrakcyjniejszych porach na emisje niezwykłych i krytycznych filmów dokumentalnych.
Blickpunkt Film 48/ 07
Premiera wstrząsającego dokumentu "Kamienna cisza"
5 grudnia (środa), godz. 19.30
Premiera w kinie Luna wstrząsającego dokumentu Krzysztofa Kopczyńskiego w cyklu "Filmowe podróże w czasie i przestrzeni".
"Kamienna cisza". W 2005 roku w wiosce Spingul w północnym Afganistanie zabito kobietę posądzoną o cudzołóstwo. 29-letnia Amina według różnych wersji została ukamienowana, uduszona, zmarła na atak serca lub popełniła samobójstwo. Jej mąż przebywający w Iranie, gdzie wyjechał zaraz po ślubie w poszukiwaniu pracy, nie reaguje na śmierć żony. Rzekomy kochanek Aminy, Karim, ucieka z wioski i ukrywa się z dala od rodzinnej doliny. Mimo wyroku sądu wszyscy podejrzani o zabójstwo są na wolności. Rodzice Aminy nie wyrażają żalu z powodu utraty córki, a rodzina Karima nie chce ujawnić prawdy o śmierci Aminy z lęku przed reakcją współmieszkańców. Wersje wydarzeń krzyżują się i przeczą sobie, a zmowa milczenia świadków zdaje się nie mieć końca.
Autorzy tego wstrząsającego filmu poruszają się w niebezpiecznym i niezrozumiałym dla człowieka Zachodu świecie, w którym rządzi system wartości społeczeństwa muzułmańskiego, prawo Islamu wciąż stoi na pierwszym miejscu, a rodzice decydują o losie swoich dzieci. W tym świecie życie i wolność człowieka tracą na wartości na rzecz specyficznie pojmowanej sprawiedliwości i honoru.
Filmowi towarzyszy wernisaż wystawy fotograficznej Witolda Krassowskiego "Afganistan na co dzień".
Odważny film autorstwa Krzysztofa Kopczyńskiego bada wydarzenie z 2005 r., w którym 29-letnia afgańska kobieta o imieniu Amina została ukamienowana na śmierć za popełnienie cudzołóstwa. Śledząc historię życia Aminy i wydarzenia, które doprowadziły do jej brutalnej, niesprawiedliwej śmierci, "Kamienna cisza" opowiada historię, jak zaaranżowane małżeństwo Aminy nie realizowało marzeń w porównaniu do jej prawdziwej miłości i pasji, które odczuwała do przyjaciela. Ostatecznie uległa uczuciu do przyjaciela i zapłaciła za to ostateczną cenę.
Cammila Albertson, All Movie Guide (New York Times)
Świat kamiennej ciszy
To miał być film o miłości. A nie jest - I dobrze, powiedział mi ktoś, gdy pokazywaliśmy ten film w Chicagov- te słowa można było usłyszeć po projekcji Kamiennej ciszy od Krzysztofa Kopczyńskiego, reżysera i producenta dokumentu. Podobno, we śnie przemówił do niego anioł i kazał mu zostać reżyserem
O czym jest więc Kamienna cisza, skoro nie jest o miłości? Jest o kłamstwie i zakłamaniu, jak podsumował sam reżyser. A także o zmowie milczenia, o domniemanej winie, o rażącej niesprawiedliwości. Jest filmowym zapisem poszukiwania prawdziwej wersji zdarzeń z 2005 roku, które miały miejsce w wiosce Spingul w północnym Afganistanie.
Wstrząsający news
Cały świat obiegła wiadomość podana przez światowe agencje informacyjne, że 29-letnią Aminę publicznie ukamienowano. Kobietę posądzono o cudzołóstwo. Reżyser, który wówczas znajdował się w tym kraju, przyznał po projekcji, że nie mógł nie pojechać do wioski. Opowiedział anegdotę, jak to we śnie po angielsku przemówił do niego anioł i kazał producentowi zostać reżyserem.
Wstrząsająca wiadomość BBC, od której zaczęły się dociekania reżysera, jest również początkiem dokumentu. Zostaje ona jednak skonfrontowana ze spokojnym rytmem życia w Spingulu. Zarejestrowane nieco z oddali życie wioski, obraz strumieni tamtejszej rzeki zdają się sugerować, że czas płynie, a życie nawet po największej tragedii toczy się dalej. Nawet pozornie. I że ciężko człowiekowi z zewnątrz wniknąć w tragedię, ukrytą za murem milczenia.
Kopczyński pytany po filmie, jak udało mu się nakłonić rodzinę Karima, rzekomego kochanka Aminy do otwarcia się, przyznał, że ogromną rolę odegrali dwaj tłumacze towarzyszący dokumentalistom. Wytłumaczyli oni bohaterom, że mają mówić o czymś, o czym i tak każdy w Spingulu wie. Szczerość na jaką pozwoliła sobie przed kamerami rodzina Karima, podziałała na nią katarktycznie.
Wersje wydarzeń nieustannie się krzyżują i przeczą sobie. Nie ma pewności, czy Amina została ukamienowana, uduszona, popełniła samobójstwo, czy zmarła na atak serca. - Nasze prawo nakazuje kamienowanie cudzołożnicy tylko wtedy, gdy leży pod mężczyzną, a jego penis znajduje się wewnątrz niej, a wszystko to pod warunkiem, że przyłapie ją na gorącym uczynku czterech świadków... - tymi słowami mułła zaprzecza jakoby Aminę ukamienowano. Nie było sankcji prawa islamu, by kobietę ukamienować. Najwyraźniej więc została ona najzwyczajniej zamordowana.
W obronie tradycji
Kamienna cisza jest jednak również dokumentem o sprawiedliwości i honorze, o wierności tradycji. Pojmowanej jednak specyficznie i niezrozumiałej dla Europejczyka, człowieka z innego kręgu kulturowego. W świecie Zachodu wartości te są w opozycji do tego, co stało się w Afganistanie, stoją na straży jednostki, nie determinują zbrodni i nie dają na nią przyzwolenia.
Zadziwiająca jest reakcja przedstawiciela Afgańskiej Fundacji Praw Człowieka, który wraz z policją poszukuje Karima po to, by skazać go na karę więzienia. Nam wydaje się to absurdalne, że człowiek, który został napiętnowany przez lokalną zbiorowość, poddany okrutnym chłostom, zmuszony do ucieczki z własnej wioski i ukrywania się, nie może oczekiwać sprawiedliwości z ramienia takiej organizacji jak AFPC. Zaskoczyło to również reżysera, który spotkał się z przedstawicielką fundacji. W odpowiedzi Kopczyński usłyszał, że fundacja stoi na straży praw człowieka, ale człowieka w Afganistanie. Karim, rzekomo cudzołożąc z zamężna kobietą, złamał te prawa.
To, co zaskakuje Europejczyka, to również fakt, że winnymi śmierci Aminy zostali uznani jej rodzice i wujkowie, i choć skazani zostali na wieloletnie kary więzienia, wciąż znajdują się na wolności. Policja nie egzekwuje wyroku sędziego, który z kolei obawia się, że za swoją niezawisłą decyzję, może zostać skazany przez afgańską społeczność na śmierć przez powieszenie. W Afganistanie bowiem najważniejsze są wyroki Boga i sprawy proroka, Koran i islam. Znaczące wydaje się, że młodsza siostra Aminy uczy się w szkole Koranu. Nasze wyobrażenia prawa nijak nie przystają więc do tego świata.
Dla Europejczyka zatrważająca jest również reakcja matki Aminy, która w oburzeniu wykrzykuje, że wstydzi się za córkę i przez jej karygodne zachowanie już nigdy nie będzie mogła spojrzeć ludziom w oczy. - Sama bym ją zabiła; gdyby przeżyła, powiedziałabym Bogu: weź duszę jej albo moją - mówiła ukryta za burką. Bliższa i bardziej zrozumiała dla nas jest miłość i cierpienie matki Karima. Tłumaczka zapytała kobietę, czemu płacze, skoro w domu, w którym zmarła córka, nikt nie płacze?
Inny świat
Reżyser, pytany po projekcji, czy widzi jakiekolwiek szanse na zmiany w Afganistanie, przyznał, że to jest inny świat i każdy, komu wydaje się, że jest w stanie ten świat ujarzmić, jest w błędzie. Radził, by unikać ocen z perspektywy europejskiej. W tym świecie - tak bardzo niezrozumiałym dla człowieka Zachodu - wyznaczonym przez święte prawa islamu, w którym wolność jednostki traci na wartości wobec odmiennie pojmowanej sprawiedliwości, ciężko się nam odnaleźć.
Trudna do zrozumienia jest także pokora, z jaką rodzina Karima przyjmuje swój los. Jej bunt zamknięty w czterech ścianach własnego domu. A może to tylko bezsilność wobec czegoś, co przerasta? Ojciec Karima, pytany, czy jego rodzina jest szczęśliwa, odpowiada: - Jeśli nie jesteś szczęśliwy, twoje życie nie idzie dalej.
Należy jednak nieco retorycznie zapytać - czy wobec takich wydarzeń należy przechodzić do porządku dziennego? Co nam - ludziom Zachodu - pozostaje? Zaledwie parę chwil poruszenia, bezradna refleksja? To przecież inny świat - świat kamiennej ciszy.
Agnieszka Wróbel,domysly.blox.pl







